Czytelnia
Sabinit
Lustro
Gdy patrzę w lustro widzę inną mnie, tę której nie znam, a chcę.
Odbicie kłamie... myślę, że... to nie ja, nie widzę się.
Marzę o czymś innym o czymś czego nie było.
Patrzę przed siebie... nie widzę Cię, to tak bardzo rani mnie.
Droga ma zmienia się, ale wiem, że tak musi być.
Trzeba żyć i dalej iść.
Końca nie ma droga ta, za kilka lat nie będzie nas.
Zobacze w lustrze siebie, a odbicie łżeć będzie bezczelnie.
Wpatrzone we mnie cudze oczy.
Śmiejące się perfidnie.
Chcę wiedzieć kim jestem, co tu robię?
Może w końcu ktoś mi to powie...
